Moja historia - ana_chJedyna dziewczyna w domu dorastająca z dwójką braci. Na nieszczęście to ja od najmłodszych lat byłam tą „pulchną”. W porównaniu z moimi braćmi, którzy jedząc wszystko i tak byli wręcz „chudzi”, ja zawsze miałam nieco za dużo ciała. Nieraz słyszałam złośliwe komentarze, że za dobrze wyglądam. Dodaj komentarz (2)
|
Moja historia - revolutiongirlWitam! Moje problemy z waga zaczęły się w szkole podstawowej i kiedy waga pewnego dnia "szkolna" waga wskazała 73,5 kg popadłam w depresje, a jak wiadomo wiąże się to z zadowalaniem się słodyczami i godzinami spędzonymi bezczynnie w fotelu przed telewizorem lub komputerem. Nie chciało mi się nic, nie akceptowałam siebie, nienawidziłam patrzeć w lustro, nie miałam tez motywacji i silnej woli żeby coś ze sobą zrobić. Na początku liceum ciocia zafundowała mi wizytę w klinice bariatrii,po badaniach i konsultacjach z dietetyczka otrzymałam dietę i suplementy, dzięki którym udało mi się stracić nadwagę. Wagę w granicach 63 kg utrzymywałam praktycznie do końca liceum, chociaż zdarzały się odstępstwa od normy. Moja historia - zdziszekNH
Moja "walka o idealną sylwetkę" zaczęła się około roku temu. Nadchodziły kolejne wakacje, a ja patrząc w lustro nadal nie widziałam siebie takiej jaką chciałam być. Wyniki różnych diet były widoczne, ale przez krótki czas. Zawsze dopadał mnie znienawidzony przez wszystkie i wszystkich - efekt jojo. W rodzinie i wśród znajomych jestem już specjalistką od żywienia i diet. Kiedy koleżanka mówi o dietach znajomych z pracy, robię wykład na temat idiotyzmu tych jednoskładnikowych, czy głodówek. Nie powiem, że aktualnie nie jestem zadowolona ze swojego wyglądu. Włożyłam wiele wysiłku, lały się litry potu! Moja historia - mexterMoja historia zaczęła się 28 lutego 2010 roku. Właściwie zdecydował o tym przypadek, który odmienił mój styl życia. 2 tygodnie wcześniej natrafiłem w Internecie na pewien program treningowy. Zrobiłem na próbę kilka treningów i zdecydowałem się rozpocząć na poważnie moją przygodę z ćwiczeniami. Chciałem pierwszy raz w życiu podejść do czegoś profesjonalnie. Wydrukowałem kalendarz ćwiczeń, tabelki pomiarowe, zorganizowałem sprzęt potrzebny do ćwiczeń.
Zaczynałem od tego (28 luty 2010): Waga: 107 kg Pas: 107cm Biodra: 117 cm Uda: 67 cm Poziom tkanki tłuszczowej: 28,5% BMI: 32 Moja historia - justyna1Ja jeszcze nie osiągnęłam swojej idealnej sylwetki ale nie poddaję się. Po ciąży znacznie przytyłam, a później zaczęłam brać leki na krew i puchnąć więc zrzucenie zbędnych kilogramów było i jest naprawdę trudne. Moja wymarzona sylwetka to sylwetka świadcząca o mojej dobrej kondycji i zdrowiu. Nie ukrywam, że chciałabym schudnąć około 10 kg by to osiągnąć. Stosowałam dietę oczyszczającą, dietę 1000 kalorii. Jem 5 malutkich posiłków, unikam potraw tuczących i podnoszących poziom cukru we krwi. Ćwiczę nordic walking, pływam jak również często spaceruję z córeczką. W mojej walce o szczupłą sylwetkę największym problem są leki, które muszę brać systematycznie a niestety ich skutkiem ubocznym jest tycie ale ja nie poddaje się w walce o zdrowie i idealną figurę. Moja historia - joannas1Jak na dzisiejszy dzień jestem bardzo zadowolona z mojej sylwetki, chociaż przyznam się bez bicia, że walka o to nie była łatwa. Jak prawie każda dziewczyna przechodziłam trudny okres w swoim życiu, podczas którego kilogramy łapałam praktycznie z niczego. Ale nadszedł dzień,w którym postanowiłam się wziąć za siebie. Postanowiłam schudnąć i ustatkować moją wagę. Wcześniej moja waga potrafiła zmieniać się w zaskakującym tempie o sporą ilość kilogramów, raz w górę, raz w dół z powodu idiotycznych głodówek, które były naprawdę złym pomysłem. Na szczęście wyrosłam z tego wszystkiego. Zaczęłam się zdrowo odżywiać... Moja historia - liidziaWyzwania - każde z nich jest inne, jedne dają nam większą satysfakcję, drugie mniejszą. W moim życiu było parę takich, chciałabym podzielić się z Wami jednym z nich. Jeszcze pół roku temu borykałam się z problemem znacznej nadwagi. Aż pewnego dnia rzuciłam sobie wyzwanie: "Schudnąć kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt kilo". Na początku było bardzo trudno. Staram się jeść połowę mniej i zrezygnować ze słodyczy, które otaczały mnie na każdym kroku. Miałam parę momentów, w których miałam ochotę rzucić to wszystko i zjeść litrowe lody oglądając ulubioną komedię. Moja historia - madzia
Na tą chwilę jestem bardzo zadowolona z tego co zrobiłam, aby utrzymać zgrabną sylwetkę. Odkąd schudłam jestem pewna siebie i mogę z uśmiechem na twarzy powiedzieć, że jestem atrakcyjna i mam niezłą figurę. ALE nie zawsze tak było! Dziś jestem dojrzałą kobietą i Moja historia - demo
W moim przypadku było to 15 kg za dużo. Znajomi zadawali pytania np. co się stało? co się ze mną dzieje ze tak tyję?. Wchodząc po schodach na trzecie piętro coraz częściej (z miesiąca na miesiąc) wyostrzała się zadyszka. O jeździe na rowerze ostatnimi czasy mogłam zapomnieć. Przejechanie 3 kilometrów było dla mnie męką. Wady i zalety słodzików
Słodzik jest naturalnym lub syntetycznym związkiem o słodkim smaku,
przeważnie jest wielokrotnie intensywniejszy od cukru. Dzięki temu
skutecznie jest zastępowany w wielu produktach. Jak prawie wszystko
również słodziki mają swoje zalety i wady, które przedstawiam poniżej: |

Ciekawostki




