Placenta na piękne włosy

Masz problem ze swoimi włosami? Są zniszczone po farbowaniu, cienkie, łamliwe? Placenta pomoże Ci w ich regeneracji.
Placenta to pielęgnacyjne serum do włosów zawierający wyciąg z łożysk, miąższu bambusa oraz proteiny przenicy. Bogaty w białka, aminokwasy, witaminy oraz sole mineralne. Swoje działanie zawdzięcza zawartości wyciągu z łożysk zwierzęcych lub ludzkich - brzmi strasznie, ale na włosy działa cuda.
Szczególnie zalecany do włosów po farbowaniu, rozjaśnianiu, suchych i łamliwych. Używany przede wszystkich w renomowanych salonach i zakładach fryzjerskich...
Szczególnie zalecany do włosów po farbowaniu, rozjaśnianiu, suchych i łamliwych. Używany przede wszystkich w renomowanych salonach i zakładach fryzjerskich.
Jeśli chcesz, aby twoje włosy były piękne i zdrowe przeprowadź kuracje preparatem placenty. Ekstrakt placenty jest często stosowanym w kosmetyce składnikiem, który poprawia kondycję włosów i skóry, wygładza, nabłyszcza a jednocześnie leczy włosy z problemami. Jest zalecany przy problemach z wypadaniem włosów oraz przy tzw. zakolach u mężczyzn.
90% cebulek włosowych jest uśpionych, nie martwych. Placenta rozbudza uśpione cebulki, co wpływa na szybszy wzrost włosa.
Poprawia i regeneruje strukturę włosów, zwłaszcza zniszczonych i zmęczonych zabiegami chemicznymi, po koloryzacji i trwałej ondulacji. Zwiększa objętość włosów delikatnych i cienkich oraz wzmacnia strukturę włosa.
Zazwyczaj sposób użycia wygląda następująco (przy 2 opakowaniach po 12 kapsułek):
Na umyte wilgotne włosy nałożyć zawartość ampułki, masować uciskowo opuszkami palców skórę głowy w celu dobrego wniknięcia preparatu placenty. Zabieg wykonywać codziennie przez 12 dni, następnie drugie opakowanie, co drugi dzień po jednej ampułce. W czasie kuracji zażywać codziennie skrzyp polny po jednej tabletce, dostępny w aptekach bez recepty.
Można ją kupić na internecie lub w profesjonalnych sklepach fryzjerskich. Placenta w salonie fryzjerskim wraz z usługą wykonania kosztuje w granicach 200 zł.
Poprawiony (poniedziałek, 12 grudnia 2011 14:35)










Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.