no mam podobne problemy co ty, i moj organizm szybko się przyzwyczaja do nowości, ale pomogły mi zarodki pszenne, jadłam je na czczo łyzkę stołowa i popijałam wodą,(nie sa za smaczne, tzn. niby bez smaku ale po paru dniach juz miałm ich dość). Polecam, bo teraz mam troche lżej, moze i zadziałaja na ciebie. Czytałam tez ze mikstura robiona na wieczór z przegotowanej ale letniej wody (pół szkl.) + łyzka miodu + sok z połowy cytryny, odstawiona na noc i wypita rano na czczo pomaga ale trzeba pic regularnie i przez długi czas.