zebys wiedziala Sonia i wlasnie w tym problem.
Jak schudlam to idealnie bylo w dolnych partiach ciala w gornych niekoniecznie. A teraz jak na nowo przytylam w gornych jest spoko i mogloby tak zostac a w dolnych porazka. I chyba nic innego mi nie pozostaje jak jakos to wyposrodkowac

Niestety bez ponownego i to intensywnego wysilku sie nie obejdzie i czasu niestety tez troche zajmie. Wylany pot i wyrzeczenia. A jeszcze do tego pogoda nie dopisuje i kiedy tu biegac jak caly czas w zasadzie pada? Pora na odchudzanie nie najciekawsza

Potrzeba wiecej mobilizacji.