Moja historia - revolutiongirl
Witam! Moje problemy z waga zaczęły się w szkole podstawowej i kiedy waga pewnego dnia "szkolna" waga wskazała 73,5 kg popadłam w depresje, a jak wiadomo wiąże się to z zadowalaniem się słodyczami i godzinami spędzonymi bezczynnie w fotelu przed telewizorem lub komputerem.
Nie chciało mi się nic, nie akceptowałam siebie, nienawidziłam patrzeć w lustro, nie miałam tez motywacji i silnej woli żeby coś ze sobą zrobić. Na początku liceum ciocia zafundowała mi wizytę w klinice bariatrii,po badaniach i konsultacjach z dietetyczka otrzymałam dietę i suplementy, dzięki którym udało mi się stracić nadwagę. Wagę w granicach 63 kg utrzymywałam praktycznie do końca liceum, chociaż zdarzały się odstępstwa od normy.
Ciężar ciała wzrost kiedy byłam w ciąży i utyłam książkowe 13 kg, niestety po porodzie nie mogłam się odchudzać, ponieważ karmiłam piersią a mój synek potrzebował przecież pełnowartościowego pokarmu mamy. Przede mną stała perspektywa "grubej panny młodej" która nie zmieści się w suknie kupiona przez internet wiec musiałam popracować nad formą, padałam na twarz z wyczerpania i ze łzami w oczach ćwiczyłam z płytami z shape'a.
W dniu ślubu czyli dokładnie 4 miesiące po porodzie ważyłam 65 kg,jednak po przeprowadzce do nowego domu i bycia na swoim garnuszku moja waga szybko wróciła do 74 kg , a w dniu kiedy koleżanka powiedziała mi ze chyba ważę więcej niż w ciąży coś we mnie pękło, czułam się gruba , brzydka i nie mogłam na siebie patrzeć w lustrze,a co najgorsze rzeczy które nosiłam w ciąży były jeszcze ciaśniejsze, to przeważyło szale goryczy i podjęłam trudna decyzje o odchudzaniu.
Postawiłam sobie cel- schudnę i zaskoczę wszystkich, bo zbliżała się wielka rodzinna impreza. Zaczęłam dietę niskokaloryczna,przeplatałam ja z dieta kapuścianą, kuracja nera, no i oczywiście z zwiększonym wysiłkiem fizycznym i odpowiednia suplementacja. Myśl o imprezie motywowała mnie do działania, dawała siłę w chwilach kryzysu, a kilogramy które uciekały sprawiały, że skakałam z radości a energia wręcz mnie rozpierała. W ciągu niecałych 4 miesięcy schudłam 15 kg, poprawiłam kondycje i figurę, teraz ważę 55 kg i utrzymuje ta wagę bez większego problemu.
Poza tym odkryłam niezwykle skuteczne programy treningowe-P90X i Insanity, które cieszą się wielka popularnością w Usa u nas niestety nie sa jeszcze tak popularne.Są one prosta droga do świetnej,zgrabnej, umięśnionej i wysportowanej sylwetki. Poza tym staram się biegać 4-5 razy w tygodniu po ok 60 min.
Teraz mam nowy cel przygotowuje forme na DEBIUTY FITNESS. Luiza wiek:25 lat wzrost:168 cm waga przed:74 kg waga po:55 kg BF przed:25 % BF po: 16,5 % Sekret sukcesu: Dieta wysokobiałkowa, dużo warzyw i owoców, co najmniej 2 l wody niegazowanej dziennie. Treningi ze strony www.beachbody.com,kopalnia sposobów na piękne ciało.Polecam! Trening 6 razy w tygodniu intensywny trening ogólnorozwojowy INSANITY 4 razy w tygodniu trening siłowy P90X 4-5 razy bieganie po 50-60 min codziennie przynajmniej 10 min ćwiczeń na brzuch.



| « poprzednia | następna » |
|---|
Poprawiony (niedziela, 25 lipca 2010 12:06)










Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.