Moja historia - demo
W moim przypadku było to 15 kg za dużo.
Znajomi zadawali pytania np. co się stało? co się ze mną dzieje ze tak tyję?. Wchodząc po schodach na trzecie piętro coraz częściej (z miesiąca na miesiąc) wyostrzała się zadyszka. O jeździe na rowerze ostatnimi czasy mogłam zapomnieć. Przejechanie 3 kilometrów było dla mnie męką.
Któregoś pięknego dnia stanęłam przed lustrem w samych majtkach-to co zobaczyłam (a nigdy nie zwracałam uwagi) wołało o pomstę do nieba. Wszędzie fałdy i jeszcze raz zwały tłuszczu. Nie znalazłam w sobie niczego, z czego byłabym dymna. Uzmysłowiłam sobie dlaczego mój mąż zaczął oglądać się za kobietami, nie tyle młodszymi co zadbanymi.
Dotarł do mnie fakt, że w końcu muszę coś ze swoim ciałem , a przede wszystkim ze swoją psychika zrobić. To był dla mnie moment przełomowy. To nie miały być tylko obiecanki, że od jutro zacznę. To była pełna motywacja do realizacji postawionych sobie celów. Zaczęłam czytać na temat zdrowego żywienia, chodziłam na fittnes. Rano gimnastyka bez żadnych wymówek. Wyeliminowałam całkowicie słodycze (bez nich naprawdę było ciężko-zawsze byłam cukrusiem), Mięso smażone zastąpiłam gotowanym .
W moim menu zawitały warzywa i owoce. Kawunia została zastąpiona herbatkami owocowymi i sokami warzywnymi. W nowym rozdziale w moim życiu na wspomnienie zasługuje wsparcie mojego męża, który we mnie uwierzył. On też stracił parę kilo. Do osiągnięcia moje celu zostało mi jeszcze niecałe kilo. Teraz jestem szczęśliwsza, chętnie zakładam ciaśniejsze bluzeczki. Chętniej z mężem wychodzimy na różne imprezy. Moje życie obróciło się o 360 stopni. Jeżdżę teraz bez zadyszki na wycieczki rowerowe, lżej wchodzę po schodach. Przesypiam całe noce. Nie biorą już żadnych leków. Już się nie zamęczam drobiazgami. Na naszym stole nadal królują warzywa i owoce. Po prostu jestem szczęśliwsza i niezależna. Teraz z ochotę zerkam na siebie w lustrze.
| « poprzednia | następna » |
|---|
|
program sterowniki Download free trial now. Internet content filtering tool for SMBs. pc-center.com.pl |










Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.